[ Pobierz całość w formacie PDF ]

wyzdrowieje. Zaczęłam się trząść, a mój oddech stał się urywany.
Wrzuciłam na siebie spodnie do jogi i koszulkę do ćwiczeń.
 Lily, co ty robisz?
 Nie mogę tego zrobić.
 Co masz na myśli?!  krzyknął.
Otworzyłam walizkę i poszukałam swoich tenisówek. Kiedy
je znalazłam, wcisnęłam w nie stopy, najszybciej jak się dało, po
czym złapałam torebkę.
 Przepraszam, Luke. Dasz sobie radę  powiedziałam,
wybiegając z pokoju.
Drzwi windy były otwarte, bo jakaś młoda para właśnie do
niej wchodziła. Moja twarz była mokra od łez, a z nosa mi ciekło.
Aadna brunetka spojrzała na mnie i podała mi chusteczkę.
 Dziękuję.
Drzwi się otworzyły, a ja wybiegłam. Przebiegłam przez
lobby, aż wybiegłam na przemoknięte ulice Nowego Jorku.
Widziałam Central Park. Dojdzie do siebie. Dojdzie do siebie,
powtarzałam raz za razem. Uznałam, że jeśli będę to powtarzać
wystarczająco często, sama w to uwierzę. Deszcz cały czas padał,
a ja byłam przemoczona, tak samo jak ludzie, którzy wychodzili z
parku i próbowali znalezć schronienie.
 Lily!  usłyszałam za sobą krzyk Luke a.  Nie możesz tak
po prostu odejść ode mnie. Kocham cię i nie chcę żyć bez ciebie.
Zatrzymałam się na środku trawnika.
 Nie rozumiesz!  wrzasnęłam, odwracając się do niego. Był
cały przemoczony i stał tam, wyglądając jak jakaś zagubiona
dusza.
 To pozwól mi zrozumieć, bo nie wiem, kim się stałaś, do
cholery. Kocham cię i ty kochasz mnie. Nadal mnie kochasz,
prawda?
Odwróciłam się i zamknęłam oczy. Jeśli powiem mu, że nie,
to skłamię, bo kocham go nad życie.
 Lily, odpowiedz mi!  krzyknął i podszedł do mnie. Złapał
mnie za ramiona.  Lily, nadal jesteś we mnie zakochana?
Wyrwałam się z jego chwytu.
 Tak. Tak kocham cię i jestem w tobie zakochana. Ale jest
za pózno. Nie możemy być więcej razem. Nie możemy wrócić do
tego co było.
 Dlaczego? Jaki masz z tym problem, do cholery?
Starłam wodę z czoła. Stałam tam, przemoczona, płacząc i
trzęsąc się, i to nie tylko z zimna, ale także ze strachu.
 Pozwól mi zrozumieć.
 Dałam ci bilety. Spędziłeś cudowne chwile. Chwile, o
których nie wiedziałeś, że będą twoimi ostatnimi z nią. Byłeś
załamany jej śmiercią, a wtedy ja się pojawiłam i ciebie
poskładałam. Nie wiedziałeś, że byłam tą, która dała ci bilety. Ja
nie wiedziałam, że byłam tą dziewczyną. Nie pamiętałam cię. Jak
mogłam? Byłam tak zajęta własnym pokręconym życiem, że kiedy
zobaczyłam ciebie i Callie trzymających się za ręce i
uśmiechających się do siebie, wiedziałam, że jesteście idealną
parą. Chciałam, żeby z tego całego piekła, z którego próbowałam
się wykaraskać, wyszło coś dobrego. Jednak zamiast tego moje
piekło stało się twoim piekłem i nigdy sobie tego nie wybaczę. A
ty za każdym razem, patrząc na mnie, będziesz sobie przypominał,
jak byłam właśnie tą. To będzie zawsze siedzieć z tyłu twojej
głowy, że byłam odpowiedzialna za śmierć Callie, szczególnie,
kiedy zobaczysz lub usłyszysz coś, co ci ją przypomni. Nie mogę
spędzić reszty swojego życia, sprawiając ci ból. Nie rozumiesz?
Sprawiłam ci ból, nim się jeszcze poznaliśmy.
Stał tam, płacząc, kiedy patrzył na mnie.
 Mylisz się, kochanie. Nie winię cię. %7łałuję, że
kiedykolwiek coś takiego powiedziałem. Nie miałem tego na
myśli. Byłem w szoku. Nie sprawiasz mi bólu i nie myślę o tym,
kiedy patrzę na ciebie. Jedyne, co widzę, patrząc na ciebie, to
pokrewną duszę i przyjaciela. Dziewczynę, która mnie uratowała i
zakochała się we mnie. Dziewczynę, którą tak potwornie kocham,
że mógłbym oddać za nią życie. Lily, nie rób tego nam. Nie rób
tego mnie. Mówisz o sprawianiu bólu. Sprawisz mi ból jedynie
wtedy, gdy odejdziesz.
Podeszłam bliżej do niego i położyłam dłonie na jego piersi.
 Nie mogę. Pójdziesz dalej i znajdziesz kogoś, kto kocha cię
tak samo jak ja. Robię to dla ciebie. Musisz to zrozumieć.
 Nie! Nigdy nie zrozumiem twoich powodów. Gratulacje, [ Pobierz całość w formacie PDF ]
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • szkicerysunki.xlx.pl
  •